Dłużej i mocniej, czyli TEMPO

24 listopad 2017 | Akademia, Ogólna, Riders Corner, Riders corner | Trening


W związku z Waszymi licznymi pytaniami o to, jak trenować, co robić aby być lepszym, czy jest jakiś trening na skróty dzięki któremu możemy wykonać spory progres w krótkim czasie, zastanawiałem się co za podpowiedź mógłbym wam sprzedać.

Więc mam. TEMPO. Słowo klucz. Dla jednych banał, dla innych słowo zagadka, a dla bardziej wtajemniczonych po prostu strefa tętna / mocy podczas treningu, w której wykonujemy interwały.
Są różne metody treningowe, różne ćwiczenia, jednak jest w większości jedna część wspólna, część można by rzecz fundamentalna a mianowicie jazda w górnej strefie tempa, tuz przy magicznym punkcie FTP.
Sporo osób zapomina jak ważnym i korzystnym na całościowy poziom naszej predyspozycji jest to interwał. Kolarstwo jest sportem wytrzymałościowym, więc trzeba tą wytrzymałość zbudować jak najlepszą, aby móc dłużej i móc mocniej. Cóż za romantyzm, nieprawdaż J ?
Do dziś pamiętam jak Bjarnee Riis maltretował nas na treningu jazdą w tej strefie, w jeździe na granicy tej magicznej strefy. To było jedno z tych jego ulubionych ćwiczeń, kiedy każdego dnia, bez względu na długość czy intensywność treningu, zaczynaliśmy tuż po rozgrzewce szybszą jazdę. Zasada była prosta, zawsze po rozgrzewce TEMPO, zawsze na koniec treningu TEMPO. Na efekty nie trzeba było długo czekać bo większość zawodników ówczesnego SAXO Banku właśnie dzięki temu ćwiczeniu świetnie radziła sobie w jeździe indywidualnej na czas.

Często pytają mnie kibice i fani, także Ci którzy sami czynnie jeżdżą na szosie, powiedz Jarek jak to jest, na przód peletonu wychodzi jakaś ekipa i nadaje tempo. Wydaje się, że prowadzą peleton, na przodzie prowadzi wciąż, jeden – ten sam zawodnik a z peletonu co chwilę odpadają zawodnicy i poprzez prace jednego zawodnika nagle peleton uszczupla się do kilkudziesięcioosobowej grupki, od czego to zależy?
Odpowiedź jest prosta – od tempa! Świetnym przykładem jest tu osoba Białorusina Vasili’a Kiryeinki – znakomitego kolarza. Ma on świetne predyspozycje do jazdy na czas, zdobywał przecież medale mistrzostw Świata i Europy, ma również predyspozycje do jazdy w ciężkim terenie. Dosyć często to właśnie on jest tym człowiekiem, który niby tylko wychodzi na przód i nadaje tempo, a po 40, 50 minutach on nadal jest na przodzie, nadaje tempo, a w peletonie jak by z 50-60 osób mniej.
Co najistotniejsze – interwal taki możemy wykonywać stosunkowo często, w związku z tym, iż jest on wykonywany na pograniczu naszego ftp możemy w miarę szybko się zregenerować, przez co w kolejnym dniu możemy przeprowadzić bez problemu także kolejną jednostkę treningową. Warto przede wszystkim dodać, iż jest to jedna z najlepszych metod treningowych. Jest jednak podstawowy warunek częstego wykonywania tego ćwiczenia i tym samym podnoszenia naszego FTP, mianowicie solidna baza i fundament w postaci wytrzymałości ogólnej.
Jarosław Marycz
 
Więcej o możliwości trenowania z Jarosławem Maryczem na stronie Akademii Cyklo

INNE POSTY

Jedź z nami!

Newsletter

Archiwa

Facebook

Pin It on Pinterest