Pierwsze koty za płoty

9 styczeń 2018 | Akademia, Ogólna, Riders Corner, Riders corner | Trening


Po kilku pierwszych miesiącach pracy Trenera w Akademii Kolarskiej CYKLO postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami odnośnie pracy z Wami, czyli osobami, które realizują swoje marzenia i ambicje.

 

Współpraca z Wami – amatorami poświęcającymi się w bardzo dużym stopniu to dla mnie nowe, nie ukrywam, że duże wyzwanie. Już po zaledwie 2 miesiącach współpracy z niektórymi z Was widzę, że macie ogromna pasje do jazdy na rowerze, lubicie to, a dodatkowo czując samemu poprawę kondycji nakręcacie się jeszcze bardziej do działania i trenowania pomimo ze niejednokrotnie aura za oknem nie sprzyja kręceniu kilometrów.

W tracie mojej przygody kolarskiej miałem do czynienia z różnymi szkołami treningowymi, począwszy od polskiej myśli treningowej, pierwszych kilometrów w Koszalinie jak i tych pod okiem trenerów w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Świdnicy. Następnie trafiłem pod oko specjalistów w Szwajcarii i Włoch od których bardzo wiele się nauczyłem. W następnych latach będąc już zawodowym kolarzem w dojściu do optymalnej formy pomagały mi takie sławy kolarskie jak Bobby Jullich, Benjamin Day czy Bradley McGee, każdy z nich posiadał ogromne doświadczenie które przekazywał zawodnikom aby w pełni wykorzystać swój talent.

Trenowałem i ścigałem się z wraz z najlepszymi kolarzami na świecie i to właśnie podczas naszych zgrupowań wylewało się najwięcej potu, aby później stojąc na starcie wyścigów takich jak PARIS-ROUBAIX, GIROD’ITALIA, VUELTA ESPANIA, MEDIOLAN SANREMO, RONDE VAN VLANDEREN mieć poczucie że jesteś przygotowany nie na 100 ale na 105%.

Zasadnicza różnica jaką widzę pomiędzy zawodnikami, którzy ściganiem na rowerze zarabiają na życie, a amatorami? To przede wszystkim różnica polegająca na tym, że Wy nie musicie, Wy możecie i robicie to dla własnej satysfakcji.

Dla wielu z was jest to także odskocznia od dnia codziennego, czasami wypełnionego spotkaniami, pracą za biurkiem lub niejednokrotnie pracą fizyczną. Jednak mimo tego znajdujecie chwilę wolnego dla siebie, wskakujcie na rower i macie frajdę. Bo przecież jazda na rowerze to ogromna frajda, trenując na świeżym powietrzu dotleniamy mózg, resetujemy głowę, niejednokrotnie to właśnie na rowerze przychodzą nam do głowy nowe plany, nowe pomysły które później wcielamy w życie i okazują się one trafnymi decyzjami.

Zauważyłem, że amatorzy mają tendencję do trenowaniu zbyt mocno, panuje takie przekonanie, że po każdym treningu mam wrócić totalnie wyczerpany i „wyjechany” i tylko wtedy mam poczucie ze spędziłem czas na treningu efektywnie. Oczywiście jest to błędne przekonanie. Mocniej i więcej nie znaczy lepiej!

Część z Was to osoby już bardzo zaawansowane w treningu, a część to osoby rozpoczynające swoją przygodę, na pewno do każdego z Was muszę podejść i oczywiście podchodzę indywidualnie.

Poza moim ogromnym doświadczeniem które zdobyłem przez kilkanaście lat jeżdżąc samemu na rowerze  jestem na ostatniej prostej na studiach w Wyższej Szkole Kultury Fizycznego i Turystyki w Pruszkowie, tym samym pogłębiam także swoją wiedzę także na zajęciach studiów. Jest to na pewno duża dawka wiedzy, która w większości tylko potwierdza posiadaną już przeze mnie wiedzę praktyczną.

To kolejne duże wyzwanie w mojej przygodzie związanej z kolarstwem i jak mawiał jeden z najlepszych kolarskich trenerów w Polsce: trzeba robić swoje.

Na zachętę współpracy wrzucam Wam screen jednego z moich podopiecznych, który zaczął trenować a nami zaledwie od początku listopada, poświęcając w ciągu dnia nie więcej niż 1h-1:30 h na zajęcia na rowerze.

Możemy tu zauważyć, że systematyczną i regularną pracą wykonał on kolosalny progres. Sam jest już tego świadom i z ogromnym uśmiechem na twarzy i lekkim niedowierzaniem w to jak szybko i łatwo mu to przyszło wypracować, stawia sobie coraz to ambitniejsze plany i z nadzieje nie może się doczekać pierwszych startów.

Myślę, że stać go na przyzwoity wynik w wyścigach CYKLO, tym bardziej ze jest on moim czarnym koniem:)

 


Jarosław Marycz

Więcej o możliwości trenowania z Jarosławem Maryczem na stronie Akademii Cyklo

INNE POSTY

Jedź z nami!

Newsletter

Archiwa

Facebook

Pin It on Pinterest